W dzisiejszym odcinku zajrzymy za kulisy twojego rodzinnego teatru. Sprawdźmy kim byłaś. Bohaterem rodziny, kozłem ofiarnym, maskotką czy niewidzialnym dzieckiem. I co ważniejsze, powiem ci, jak złożyć wypowiedzenie z tej roli.
Jak zdjąć ten kostium, zanim cię udusi.
I zanim przejdziemy dalej: jeśli słuchając tego wstępu myślisz "o to o mnie", mam dla ciebie konkretną pomoc. Przygotowałam darmowy psychologiczny quiz. Jaki jest twój ukryty mechanizm przetrwania? To 10 pytań, które pomogą ci nazwać twoją rolę. Link znajdziesz w opisie pod tym filmem.
Książę Harry zatytułował swoją biografię jednym krótkim słowem: Spare. Zapasowy. To jedno słowo wywołało burzę, ale też zabolało miliony ludzi na całym świecie.
Dlaczego? Bo dotknęło bardzo czułej struny. Dotknęło prawdy o tym, że w wielu rodzinach, zwłaszcza tych dysfunkcyjnych, dzieci nie rodzą się po to, żeby po prostu być. Dzieci rodzą się po to, żeby pełnić jakąś funkcję. Mają pracować na rzecz systemu.
- 👉 Może miałaś uratować małżeństwo rodziców?
- 👉 Może miałaś być dumą taty, żeby mógł się pochwalić przed kolegami?
- 👉 A może miałaś rozweselać smutną, depresyjną mamę?
Wchodzimy w te role bardzo wcześnie. Dostajemy je jako kostiumy w teatrze, często jeszcze zanim nauczymy się mówić. I problem nie polega na tym, że grałaś tę rolę jako dziecko. To była twoja strategia przetrwania. Musiałaś to robić.
Tragedia polega na tym, że dorastasz, wyprowadzasz się z domu, masz 30, 40 lat, a kostium wrósł ci w skórę. Nadal go nosisz w pracy, w małżeństwie, w przyjaźniach i dziwisz się, że życie cię uwiera. Dziwisz się, że jesteś wykończona, że w twoich relacjach wciąż powtarza się ten sam scenariusz.
Metafora Karuzeli
Kojarzysz taką zabawkę, która wisi nad dziecięcym łóżeczkiem? Ma różne elementy zawieszone na sznurkach. Żeby karuzela wisiała prosto, musi być zachowana równowaga.
Co wtedy robi reszta elementów? Co robią dzieci? Muszą zająć nienaturalne, powyginane pozycje, żeby przeciwważyć ten ciężar, żeby całość się nie zerwała. To dzieje się całkowicie nieświadomie.
Dziecko ma wbudowany instynkt: Muszę utrzymać rodzinę w całości, bo bez nich zginę. I tak rodzą się role. Oto cztery główne typy. Posłuchaj uważnie i zobacz, w którym lustrze się przejrzysz.
1. BOHATER RODZINY
Perfekcyjna, odpowiedzialna, mała dorosła. Przynosiłaś same piątki, żeby sąsiedzi nie gadali. Chodziłaś na kółka zainteresowań, sprzątałaś, opiekowałaś się młodszym rodzeństwem, a czasem nawet robiłaś herbatę pijanemu tacie.
Twoja funkcja w systemie to DUMA. Miałaś dostarczać sukcesy, które przykryją wstyd rodziny. Miałeś być dowodem na to, że u nas wszystko jest w porządku.
Jaka jest cena? Ogromna. Bohaterowie w dorosłości to pracoholicy. Ludzie, którzy nie mają kontaktu ze swoimi potrzebami, bo zawsze musieli zadowalać innych. Żyjesz w chronicznym napięciu, bo wierzysz, że jak na chwilę odpuścisz, to świat się zawali.
2. KOZIOŁ OFIARNY
Zupełne przeciwieństwo bohatera, dziecko problemowe, wagaruje, pyskuje, sprawia kłopoty wychowawcze i paradoksalnie to możecie zaskoczyć. Kozioł ofiarny to często najzdrowsze dziecko w systemie. To jest ten, który mówi prawdę: Król jest nagi.
Twoja funkcja to PIORUNOCHRON. Skupiasz na sobie całą złość i frustrację rodziców. Dzięki temu, że ty rozrabiasz, rodzice mogą jednoczyć się w walce z niegrzecznym bachorem, zamiast zająć się swoim martwym małżeństwem. Odciągasz uwagę od prawdziwego problemu, na przykład od picia ojca.
Cena: Niska samoocena, łatka czarnej owcy, wchodzenie w toksyczne relacje, autodestrukcja.
3. MASKOTKA
Błazen, dziecko urocze, słodkie, wygłupiające się, dusza towarzystwa. Gdy przez stora robi się gęsta atmosfera, gdy tata podnosi głos, ty wchodzisz na krzesło, robisz fikołka albo opowiadasz żart.
Twoja funkcja to ZNIECZULENIE i odwracanie uwagi. Masz rozładować napięcie. Masz sprawić, żeby rodzice się uśmiechnęli.
Cena: Nikt nie traktuje cię poważnie. W środku jesteś przerażona, a na zewnątrz się śmiejesz. W dorosłości panicznie boisz się trudnych rozmów, smutku, złości. Wszystko obracasz w żart, byle tylko nie poczuć bólu.
4. NIEWIDZIALNE DZIECKO
Czy też "dziecko we mgle". To dziecko, którego nie ma. Chowa się w swoim pokoju, ucieka w książki, w gry, w świat fantazji, nic nie chce, o nic nie prosi, nie sprawia kłopotów.
Twoja funkcja to ULGA. Rodzice są tak zajęci problemami swoimi lub kozła ofiarnego, że twoim zadaniem jest nie dokładać.
Cena: Przerażająca samotność, głębokie przekonanie, że twoje potrzeby się nie liczą, że nie jesteś ważna, że zajmowanie miejsca i posiadanie głosu to coś złego.
Konsekwencje w dorosłości
Jeśli byłaś bohaterem: w pracy jesteś tą osobą, która bierze na siebie zadania całego zespołu. Nie umiesz delegować. Myślisz: "Zrobię to szybciej sama." Jesteś niezastąpiona, ale w środku wypalona i zgorzkniała. W domu często wiążesz się z kimś słabym, kimś, kim trzeba się opiekować, na przykład dużym dzieckiem. Matkujesz swojemu mężowi, kontrolujesz wszystko, bo twoja definicja miłości to bycie potrzebną i użyteczną.
Jeśli byłaś niewidzialnym dzieckiem: w pracy boisz się prosić o podwyżkę, chociaż robisz świetną robotę. Siedzisz cicho na zabraniach, masz syndrom oszusta. W związku godzisz się na wszystko, byle tylko nie było kłótni. Partner wybiera film, partner wybiera wakacje, ty mówisz: "Wszystko mi jedno". A w środku narasta w tobie żal, że nikt cię nie widzi. Ale jak mają cię widzieć, skoro sama się chowasz?
Jeśli byłaś maskotką: twój partner może czuć się przy tobie samotny, bo kiedy on chce porozmawiać o czymś trudnym, o kryzysie, o uczuciach, ty uciekasz w ironię, w żart, zmieniasz temat, nie pozwalasz nikomu zbliżyć się do swojego smutku, więc nie budujesz głębokiej bliskości.
Jeśli byłaś kozłem ofiarnym: możesz mieć tendencję do sabotowania swojego sukcesu. Jak tylko zaczyna ci się układać, podświadomie robisz coś, żeby to zepsuć. Wchodzisz w konflikty z szefem, bo szef to figura rodzica. Masz poczucie, że cały świat jest przeciwko tobie.
Widzisz to? Nie wiesz kim jesteś. Wiesz tylko kogo masz grać, żeby zasłużyć na akceptację albo żeby uniknąć bólu.
Wyjście z roli to proces
To nie jest kwestia jednej decyzji. To jest kwestia codziennych małych wyborów. Chcę dać ci mapę drogową. Jak zacząć ten proces?
Krok pierwszy. Świadomość.
Złap się na gorącym uczynku. Musisz zacząć obserwować siebie jako badacz. Koleżanka prosi cię o przysługę, na którą nie masz ochoty. Twój automat, bohater, chce krzyknąć: "Jasne, pomogę". Zatrzymaj się, weź oddech. Zapytaj siebie: czy to jestem ja, czy to mój automat? Czy ja chcę to zrobić, czy czuję, że muszę, żeby zasłużyć na jej sympatię? Na początku tylko to zauważaj. Oho, włączyła mi się maskotka. Oho, znowu chcę być niewidzialna.
Krok drugi. Wytrzymanie dyskomfortu.
Najtrudniejsza część. Musisz zrozumieć jedną brutalną prawdę. Kiedy przestajesz grać swoją rolę, system, czyli twoje otoczenie będzie protestować. Jeśli zawsze ratowałaś wszystkich w biurze, a nagle powiesz nie, ludzie nie będą bić brawo. Będą wściekli. Będą mówić co się z tobą stało? Zmieniłaś się. Twój mąż może być w szoku, że nie podałaś mu obiadu pod nos albo że wymagasz od niego odpowiedzialności. Poczujesz potworne poczucie winy, poczujesz lęk. Twój mózg będzie krzyczał: "Wracaj do roli, to niebezpieczne." Musisz ten dyskomfort wytrzymać. To jest cena wolności. Zaryzykuj, że ktoś się obrazi. Zaryzykuj, że ktoś będzie niezadowolony. Świat się od tego nie zawali.
Krok trzeci. Ćwiczenie tożsamości.
Zadaj sobie pytanie, którego pewnie nigdy sobie nie zadawałaś. Kim jestem, kiedy nikt ode mnie nic nie chce? Co lubisz robić, kiedy nie musisz być użyteczna? Jakie masz zdanie, kiedy nie musisz się zgadzać z innymi? Zacznij od tych małych rzeczy. Wybierz film, na który ty masz ochotę, a nie mąż. Kup sobie coś niepraktycznego, co sprawi ci radość. Odzyskaj siebie kawałek po kawałku.
Zdejmowanie kostiumu, który nosiłaś przez 30 lat, boli. Czasem odchodzi razem ze skórą, ale pod spodem jest żywy, czujący człowiek.
Masz prawo żyć po swojemu. Masz prawo przestać ratować, przestać zabawiać, przestać znikać i przestać brać winę na siebie. Ten spektakl już się skończył. Kurtyna opadła, a ty możesz zejść ze sceny.
Bardzo zależy mi, żebyśmy zrobili tutaj mały spis powszechny. Chcę zobaczyć, kogo jest wśród nas najwięcej. Napisz mi proszę w komentarzu pod tym filmem jedną literkę, która najbardziej do ciebie pasuje. A jeśli byłaś bohaterem, B jeśli byłaś kozłem ofiarnym. C jeśli byłaś maskotką. I D. Jeśli byłaś niewidzialnym dzieckiem.
Jeśli czujesz, że te treści ci pomagają, że nazywają to, co czułaś od lat, zasubskrybuj ten kanał. Budujemy tutaj społeczność ludzi świadomych, którzy chcą przerwać łańcuch traumy pokoleniowej. Dołącz do nas. Dziękuję ci za twój czas. Dbaj o siebie i do zobaczenia.